Co trzeba wiedzieć, żeby zacząć pracę z frameworkiem Kohana

No to zaczęłam swoja przygodę z frameworkiem Kohana. Wcale mnie nie zaskoczyło, że muszę się paru rzeczy douczyć, żeby w miarę sprawnie zacząć się tym narzędziem posługiwać. Powoli nadrabiam zaległości i popycham swój pierwszy projekt.

Przesiadka na PHP5

Wybrałam ten framework właśnie ze względu na to, że przy okazji muszę się przesiąść wreszcie na php5 (jakoś wcześniej nie miałam odwagi). Owszem z chęcią korzystałam z nowych funkcji, które się w tej dystrybucji pojawiały, ale PHP5 to coś więcej niż tylko nowe funkcje to zupełnie inna filozofia OOP. Żeby lepiej zrozumieć różnice warto przeczytać artykuł Dlaczego PHP5? zamieszczony na wortalu php.pl.
Po zainstalowaniu frameworka i przystąpieniu do analizy przykładowego projektu, na chwilę (na szczęście tylko na chwilę) sparaliżował mnie zupełnie dla mnie nowy wygląd klas. W pewnym sensie to dla mnie nie nowość słowa kluczowe takie jak public, private czy protected. Ostatecznie znam to jeszcze z C++, ale kiedy to było…
Jeszcze musiałam sobie tylko przypomnieć co to klasa abstrakcyjna i funkcja abstrakcyjna oraz przyzwyczaić się do nowego wyglądu konstruktora i już mi było trochę jakby lepiej. Zostaje mi tylko oswoić się z magicznymi funkcjami __get(), __set() oraz __call() i już. Nie będę się tu nad tymi szczegółami rozwodzić, bo całkiem niezłe wprowadzenie do OOP w PHP5 można znaleźć na webciti.pl

Wzorzec projektowy MVC

Kolejną rzeczą z którą przyszło mi się zapoznać i oswoić były wzorce projektowe, a ściślej mówiąc wzorzec MVC (skrót od Model View Controller). I to znów w zasadzie nie była dla mnie nowość. Trochę się już na ten temat naczytałam i na swój sposób stosowałam w dotychczasowych projektach. Kiedy używa się frameworka, który wymusza tworzenie aplikacji opartej o wzorzec MVC jest po prostu łatwiej.
We frameworku Kohana tworzenie aplikacji opartej o ten wzorzec jest po prostu intuicyjne. Komfort pracy zapewnia ustalona i logiczna (przynajmniej dla mnie) struktura katalogów. Silnik, który obsługuje pliki kaskadowo i zdejmuje z programisty ciężar odpowiedzialności za komunikację między poszczególnymi elementami. Z tworzonych klas po prostu się korzysta, a jedyne co trzeba to trzymać się struktury katalogów i standardu nazewnictwa oraz zrozumieć logiczna konstrukcję linków wewnętrznych, która ma ścisły związek ze strukturą plików.

Konfiguracja .htaccess

Ostatnią rzeczą z jaką trzeba się zapoznać jest sposób korzystania z pliku konfiguracyjnego serwera, czyli .htaccess. Być może nie powinnam się do tego przyznawać ale w zasadzie do tej pory nie korzystałam z tego narzędzia, a sam .htaccess, mimo, że ma wiele mozliwości najbardziej kojarzył mi się zawsze z przyjaznymi linkami i SEO. W frameworku Kohana dostajemy na dzień dobry plik .htaccess z podstawową konfiguracją, ale często trzeba coś tam poprawić jeśli zdecydujemy się na zmianę konfiguracji. Czasem warto również coś dodać. Z resztą jak pisze na swoim blogu normanos, zła konfiguracja .htaccess może powodować powstanie poważnych dziur w aplikacji. Dlatego też nim zacznę korzystać z tego dobrodziejstwa muszę jeszcze zrozumieć jak to działa.

5 komentarzy do wpisu „Co trzeba wiedzieć, żeby zacząć pracę z frameworkiem Kohana”

  1. Miło wiedzieć, że są na tym nieszczęsnym świecie programistki. A zdawałoby się, że to gatunek niedoczekanej przyszłości… Gratuluje zawodu i życze wielu sukcesów w pracy z Kohaną ( swego czasu także i moją… ;) )

  2. Bardzo dziękuję za miłe słowa. A z Kohana idzie mi coraz lepiej. Jest już tak dobrze, że boję się iż osiągnę takie tempo prac, które mi skutecznie utrudni pisanie bloga :)

    A tak na marginesie. Czemu napisałeś “swojego czasu”? Czyżbyś ją porzucił?

  3. Porzuciłem PHP ale Kohana była moim ulubionym frameworkiem i jeśli przyjdzie mi coś kiedyś robić w PHP to użyje właśnie jej. Pozdrawiam ciepło :)

Leave a Reply

%d bloggers like this: